| Gdzieś muszą być udostępniane. Z czego niby biorą się roczniki
| statystyczne?
Wątpię czy w ogóle takie dane o większej ilości osób są gdzieś zbierane.
Za dużo danych. Roczniki statystyczne dotyczą dużych zbiorowości
(dlatego są statystyczne), a nie poszczególnych osób. Tak sądzę że są 3
miejsca gdzie mógłbyś szukać tych danych:
- cmentarze (ale tam są tylko daty dzienne, nie ma minut ani miejsc
urodzin)
- kościelne księgi parafialne
- dane szpitalne (ale niezbyt dokładne, poza tym jest tajemnica lekarska).
Rzeczywiście, nie wygląda to różowo...
Załóżmy że masz dane dotyczące dokładnej daty i miejsca urodzin i
śmierci powiedzmy 10 tys. osób. Czego byś w nich szukał?
Hmmm... najgorsze w tych danych jest, że raczej nie będzie za wiele osób
urodzonych w tym samym czasie i miejscu... o ile miejsce jest łatwo (np.
szpital), o tyle - ile może być w szpitalu na oddziale położniczym naraz (w
obrębie 5 minut) porodów?
Trza to jakoś inaczej ugryźć... mam jeden pomysł, związany z wspomnianą
niżej siecią neuronową. Skoro ona potrafi rozpoznać znak zodiaku na
podstawie cech z ankiety, oznacza to, że sam fakt urodzenia się pod
określonym znakiem zodiaku wpływa _wystarczająco_ wyraźnie na życie, prawda?
Tak więc podzieliłbym owe 10 tys. osób na 12 części według miesięcy i bym
sprawdził rozkład śmiertelności każdej z grup - tj ile % kitnęło w 1 roku
życia, ile w 2 roku i tak do końca - oddzielnie dla każdej grupy (wykres
mialby postać: oś x - wiek, oś y - % śmierci z ogólnej puli osób urodzonych
w danym miesiącu). Na końcu bym sprawdził, jak się te 12 wykresów pokrywa -
albo i nie pokrywa.
| | Dobrze... a więc o czym mówi, tak dla przykładu?
| O cechach charakteru i predyspozycjach danej osoby dla przykładu.
| Predyspozycjach do czego?
To ja może cytacik z profesjonalnego astrologa:
"Horoskop urodzeniowy - tzw. natalny - nie jest ani przepisem, ani
ostateczną wyrocznią, jak mamy żyć, ani szczegółową zapowiedzią tego,
co nas czeka, ani usprawiedliwieniem naszych klęsk i kłopotów. Jest to
natomiast coś w rodzaju mapy potencjałów energetycznych, którymi
dysponuje dana osoba - mapy możliwości psychicznych i fizycznych,
pragnień, talentów, blokad, lęków, niedostatków."
Czyli skłonności itp. To oznacza, że będzie można zauważyć, że pewnym
ludziom z określonej grupy statystycznie częściej przytrafiają się pewne
rzeczy. Ale ustalenie konkretów jest trudne - patrz wyżej.
| | Pozostają jeszcze ludzie, ale dobrze. Poczekam do ankiety.
| Co "ludzie"? Działalność człowieka ograniczała sie do wprowadzenia
| odpowiedzi na pytania.
| Łącznie z pytaniem o znak zodiaku?
No a jak bys inaczej chciał nauczyć sieć że ludzie spod danego znaku mają
takie, a nie inne cechy?
Ale to podczas nauki. A podczas weryfikacji? Oczywiście (?) się podaje same
dane, a sieć ma wskazać znak zodiaku?
| To skąd te dane wziąłeś w takim razie? ODPOWIESZ WRESZCIE?
"Astrologia pod lupą naukowca" - Czwarty Wymiar, nr 10/2000
Ech... :-( ten "Czwarty wymiar" pewnie nie jest w Internecie?
| Nie rżnij głupa. Nie chodzi mi o to, czy były flamastrem, czy
| długopisem, tylko o treść. Na jakiej podstawie owa treść była
| wypełniana? A odpowiedzi uznawane za "prawidłowe"? Krótko
| mówiąc, skąd brali materiał do uczenia sieci neuronowej?
Tylko bez inwektyw proszę, bo się obrażę i nie będę odpisywał. Masz
nieuzasadnioną tendencję do używania mocnych słów. Nie denerwuj się
tak, bo złość piękności szkodzi i dyskusji nie służy.
Dla mnie odpowiedź "długopisem" jest śmieszna, gdyż chyba widać, że nie
o to mi chodziło?
Czyś ty nigdy żadnej ankiety nie wypełniał? Dostajesz 30 pytań, 4
możliwe odpowiedzi i wypełniasz. Nie ma złych i dobrych odpowiedzi
- to nie jest test na inteligencję.
Są. Zła odpowiedź to tak, gdy sieć neuronowa nie rozpozna prawidłowo na
podstawie danych z ankiety znaku zodiaku danej osoby.
| O, jeszcze bym miał informować ludzi o znaku przed zadziałaniem sieci
| neuronowej. Niech mi ankietę sprawdzą, a jak odpowiedzą, co im
| wyszło, to ja pogratuluję lub napiszę, jaki był mój rzeczywisty znak.
| Ale że w ankiecie jest jeszcze pytanie o znak z góry, nono. Bardzo
| ciekawych rzeczy się dowiaduję.
Im więcej ankiet z odpowiedziami tym sieć będzie mądrzejsza i bardziej
precyzyjna - to chyba jasne. Ankiety przesyłane przez internautów
stanowią materiał do nauki - autor sam przyznja że 650 ankiet to niezbyt
dużo, więc im więcej tym lepiej.
Czyli na razie sieć jeszcze się wciąż uczy? Czemu nikt o tym wcześniej nie
powiedział?
| Brzmi przekonująco, choć mi się wydawało, że znaki zodiaku określają
| rożne cechy charakteru, a nie pokrywajace się, i do tego zmienne.
Istnieja podobieństwa między znakami. Zresztą same znaki to jest
zaledwie żłobek profesjonalnej astrologii.
Ale skoro już na podstawie samych znaków zodiaków można się dopatrzeć
jakichś korelacji...
| Nic to. Następne pytania:
| 1. Statystyka była opracowana na podstawie wszystkich 1300 ankiet?
Z artykułu wynika, że połowa była do nauki, a połowa do sprawdzenia,
czego się sieć nauczyła.
| 2. Ile było ankiet z każdym z znaków zodiaku?
Brak danych.
Założę, że było każdego znaku mniej więcej po równo, jak na uczciwy
eksperyment przystało.
Fajnie - jednym zdaniem przekreslasz większość dorobku ludzkości. Nie
ma praw człowieka, powiadasz - to od kiedy możesz być moim
niewolnikiem?
Oczywiście, że nie ma praw człowieka. Zostały one wymyślone przez
człowieka i są niczym więcej, jak jego wymysłem, nie mającym nic
wspólnego z prawami wszechświata, które są, zauważ, amoralne. Prawa
człowieka, w ogóle prawa, to umowa. Wobec wszechświata jest to zabawa
na niby.
Jak wybiersz, co jest a co nie jest ważne? Co nie jest bzdurą?
Jak każdy - wychowuję się w tej czy innej kulturze, przyjmuję (lub nie) jej
wartości i jestem jaki jestem. Uznaję np. prawa człowieka, czy przestrzegam
prawa karnego, gdyż uznaję to za korzystne dla siebie i dla społeczeństwa
(gdyż jest to jedna z wartości, jakie mogę uznawać za ważne). Zresztą, etyka
wg MaDeRologii to szerszy problem. :-) Podpowiem ci tyle, że to określa
się mianem relatywizmu.
Poza tym wszechświat nie jest logiczny.
Jest. A że logika ludzka, w świecie metra i kilograma, nie przystaje do
logiki pikometra i nanograma, to inna sprawa.
| NIE. Są one sprzeczne z sobą. Nie może istnieć jednocześnie horoskop
| chiński i ten klasyczny.
Mogą. Opierają się na inncyh zasadach.
To mógłbyś tak w skrócie opisać różnice?
Pozdrawiam